Światy możliwe
By admin | January 20, 2008
Jako duch Bóg jest źródłem istnień, w przeciwnym razie, gdyby zabrakło mu woli, aby wybrać to, co najlepsze, nie byłoby żadnej racji, aby jakaś możliwość miała przy istnieniu pierwszeństwo przed innymi.
Rzeczy możliwe, nie mając wcale istnienia, nie mają mocy do zaistnienia, więc wyboru i przyczyny ich istnienia należy szukać w bycie, którego istnienie jest już utrwalone, a zatem konieczne samo przez się. Zawiera on w sobie idee doskonałości rzeczy możliwych dla wyboru oraz dla ich wytworzenia. Wybierze podług stopni doskonałości, które to doskonałości znajdują się w ideach, czy też podług tego, jak mogłyby zabiegać o istnienia w sposób najprostszy i najpiękniejszy dla utworzenia wszechświata. Spowoduje najwięcej rzeczy lub najwięcej rzeczy doskonałych, bądź dzięki któremu otrzyma się najwięcej istoty i najwięcej doskonałości, jakich tylko można otrzymać razem. Byt możliwy jest czymś rzeczywistym tylko w tej mierze, w jakiej stanowi on pojęcie myśli Boskiej, podczas gdy jego przejście do istnienia dokonuje się dzięki inteligencji porównawczej Boga, określając wśród nieskończenie wielu możliwości jego miejsce w układzie najdoskonalszym, oraz dzięki woli Boga, kierującej się samym dobrem i wybierającej ten układ do urzeczywistnienia, wreszcie dzięki stwórczej mocy Boga, urzeczywistniającej go przez emanację.
Byt możliwy jest pojęciem myśli boskiej, który okazuje się czymś rzeczywistym, przechodzi do istnienia dzięki inteligencji porównawczej Boga, określając wśród nieskończenie wielu możliwości jego miejsce w układzie najdoskonalszym, dzięki woli, kierującej się samym dobrem, wybierającej ten układ, dzięki stwórczej mocy, urzeczywistniającej przez emanację.
Topics: Epistemologia, Etyka, Filozofia klasyczna, Społeczeństwo, Uncategorized, Wiara | No Comments »
Dowód przez prawdy wieczne
By admin | January 20, 2008
Każda prawda wieczna, a także każda istotność rzeczy możliwej (mogącej zatem być pomyślaną) a nieistniejącej, zawiera pewną rzeczywistość, tzn. przedstawia pewną treść, która przez nas zostaje poznana. Istnienie tej treści jednak nie jest zależne od tego, czy ktoś ją poznaje, jest niezależne od poznających ją umysłów skończonych. Albo więc prawdy i istotności posiadają byt absolutny poza wszelkim intelektem (platonizm), albo, jeżeli dla prawdy „być” znaczy zawsze „być pomyślaną”, przyjąć wieczysty i nieskończony, a zatem boski, intelekt, któremu wszystkie te prawdy są wiecznie obecne. Prawdy nie istnieją bez intelektu, który by je poznawał. W czystych możliwościach nie ma innej rzeczywistości prócz tej, którą mają w intelekcie Boga. Prawdy i możliwości mają swoje źródło w Bogu.
Bóg jest konieczny, tzn. istniejący per se, doskonały i nieskończony, pozaświatowy, oprócz nieskończonej potęgi posiada intelekt, który rozpoznaje prawdy, i wolę, która czyni wybór miedzy możliwościami, Jest stwórcą wszechrzeczy. Rzeczy są niekonieczne, Bóg, tworząc je, był wolny.
Topics: Epistemologia, Filozofia klasyczna, Poznanie, Społeczeństwo, Uncategorized, Wiara | No Comments »
Ontologiczny dowód istnienia Boga
By admin | January 20, 2008
Krytyka Anzelma i Kartezjusza – nie zastanawiali się, czy pojęcie Boga jest możliwe, tak jak niemożliwe jest np. pojęcie największej możliwej prędkości ruchu. Dowód ontologiczny jest poprawny, Bóg istnieje koniecznie, ale tylko wtedy, gdy Bóg jest możliwy. Brak troski o to, czy pojęcie bytu doskonałego, implikujące jego istnienie aktualne, jest poprawnie zbudowane. Bóg jako ens a se – byt samoistny. Istnienie bytu stanowi doskonałość tego samego rzędu, co reszta doskonałości składających się na jego istotę.
Jeżeli Bóg jest możliwy (jeżeli jego pojęcie nie zawiera sprzeczności), to jego istotność obejmuje istnienie, i jest to wyłącznym przywilejem Boga. Bóg jest możliwy – sprzeczność polega na tym, że się danemu podmiotowi pewne orzeczenie jednocześnie przypisuje i je odmawia. Boga jednak pojmujemy jako nieskończonego, a więc żadnego pozytywnego orzeczenia odmówić mu nie możemy. Zatem pojęcie Boga a priori wyklucza możliwość wszelkiej sprzeczności, więc Bóg jest możliwy.
Jeśli jest jakaś rzeczywistość w istotach, czyli możliwościach, albo też w prawdach wieczystych, to musi mieć swoją podstawę w czymś istniejącym aktualnie, a więc w istnieniu bytu koniecznego, w którym istota obejmuje istnienie, czy też któremu wystarcza być możliwym, aby był aktualny. Bóg ma przywilej, że musi istnieć, jeśli jest możliwy. Nic nie może przeszkodzić możliwości tego, co nie zawiera żadnych ograniczeń, żadnej negacji, a zatem i sprzeczności, już to samo wystarcza, by a priori poznać istnienie Boga.
Topics: Etyka, Filozofia klasyczna, Poznanie, Społeczeństwo, Uncategorized, Wiara | No Comments »
Kosmogoniczny dowód istnienia Boga
By admin | January 20, 2008
Każda prawda faktyczna, a więc każde zdarzenie, istnienie każdej poszczególnej rzeczy, każdy stan świata w jakiejkolwiek chwili, są niekonieczne. Wszystko, co niekonieczne, wymaga racji dostatecznej poza sobą. Gdybyśmy taką przypuścili w stanie (czy zdarzeniu) poprzednim, to jest on nie mniej niekonieczny jak pierwszy. Sam zatem potrzebuje racji dostatecznej poza sobą, i tak w nieskończoność. Gdy świat jest nawet wieczny, to gdyby był niezmienny, to jego racją byłaby własna istotność, czyli istniałby per se. Jednak jest on serią zmiennych stanów, mamy prawo zapytać o rację innego rodzaju. Nie mogąc być ani w żadnym punkcie serii, ani w istotności, musi ta racja znajdować się poza serią, czyli być pozaświatową. Musi ponadto być w czymś, co dalszej racji poza sobą nie potrzebuje, czyli czego istotność zawiera istnienie, a więc w Bogu.
Po przyjęciu zasady racji dostatecznej możemy zapytać, dlaczego istnieje raczej coś niż nic? Nic jest przecież prostsze i łatwiejsze niż coś. Skoro rzeczy powinny istnieć, trzeba podać rację, dlaczego powinny istnieć tak a nie inaczej.
Dostateczna racja wszechświata nie może tkwić w ciągu rzeczy przypadkowych, tzn. ciał i ich przedstawień w duszy, ponieważ materia sama w sobie jest obojętna wobec spoczynku i ruchu różnego rodzaju. Nie ma w niej zatem racji ruchu, ani tym bardziej racji takiego właśnie ruchu. Chociaż ruch obecny, zachodzący w materii, pochodzi z poprzedniego, a ten z poprzedniego, można iść w nieskończoność, a i tak pozostanie to samo pytanie. Dlatego racja dostateczna, która nie wymaga już innej racji, powinna znajdować się poza ciągiem rzeczy przypadkowych i to w substancji, która by stanowiła ich przyczynę, czyli była bytem koniecznym, zawierającym w sobie rację własnego istnienia. W przeciwnym razie nie byłoby racji dostatecznej, na której można by było skończyć. A ta ostateczna racja jest Bogiem. Ta pierwsza, prosta substancja musi mieć w sobie eminentnie doskonałości zawarte w substancjach pochodnych, będących jej wytworem. Posiada doskonałą moc, wiedzę i wolę, jest obdarzona wszechmocą, wszechwiedzą i najwyższą dobrocią, a także najwyższą sprawiedliwością. Rozum, który sprawił istnienie rzeczy, sprawia, że zależą one od niego w swym istnieniu i działaniu i otrzymują nieustannie od niego to, co nadaje im jakąś doskonałość, podczas gdy to, co pozostaje w nich z niedoskonałości, pochodzi z pierwotnej ograniczoności tkwiącej w istocie stworzenia
Topics: Epistemologia, Etyka, Filozofia klasyczna, Poznanie, Społeczeństwo, Uncategorized | No Comments »
Harmonia przedustawna
By admin | January 20, 2008
Wynika z nieoddziaływalności substancji.
Adekwatność postrzeżeń idealnie oddzielonych substancji – ład przedustawny, ostateczna gwarancja ontyczna i epistemologiczna, ufundowanie metafizyki. Zamknięte istności.
Bóg, tworząc świat, napełnił monady ideami o innych monadach (wpisał je) i świecie, ale nie zawsze tak, że mogą to sobie uświadomić. Wszystko, co jest, ma rację dostateczną swego istnienia. Logiczna konieczność, nie ma przypadku. Brak jasności widzenia całości przez człowieka, monadę skończoną.
Jedna substancja nie może oddziaływać na drugą. Jednakże oddziaływanie jednej rzeczy na drugą jest czymś, co w świecie fizycznym stale zauważamy, że zaś zjawiska fizyczne są fenomenami uzasadnionymi, to znaczy, że każde takie zjawisko musi mieć swoją podstawę w czymś co się dzieje w monadach, więc oddziaływaniu wzajemnemu między częściami materii musi odpowiadać jakaś „komunikacja” między substancjami.
Jak fakt wyrażania jednej substancji przez drugą, a więc pewnego rodzaju zależności, pogodzić z zasadą, że każda modyfikacja danej substancji jest z góry zawarta w jej pojęciu? – Ponieważ każda modyfikacja danej monady jednocześnie wynika z pojęcia własnej monady, a jednocześnie jest funkcją czegoś, co się dzieje w innej monadzie, mamy tu jakby podwójną rację tej modyfikacji. Ponieważ jednak dwoistość ta nie może być istotna, trzeba, aby te racje sprowadzały się do jednej – co możliwym się staje o tyle, o ile same już pojęcia monad odpowiadają sobie w ten sposób, że wynikają z nich serie wzajemnie się wyrażające czyli między sobą harmonijne, to znaczy, że harmonia, jaka istnieje między monadami, jest z góry zawarta w ich naturze, czyli że jest przedustawna.
Harmonia między duszą i ciałem jako rozciągłym i między przyczynami celowymi a sprawczymi – stosunki te tłumaczą się bezpośrednio jako stosunki substancjalnej rzeczywistości do jej fenomenalnych pozorów.
Topics: Epistemologia, Etyka, Filozofia klasyczna, Poznanie, Społeczeństwo, Uncategorized, Wiara | No Comments »